<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Nie wolno zapomnieć">
<author_1="Dy.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="6">
<date="1951-06-03">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Na klatce schodowej wielkiego budynku fabrycznego widnieją plakaty. Spieszące do pracy kobiety obrzucają je krótkim spojrzeniem. Nie ma wśród nich ani jednej, której serce nie drgnie bólem na widok zamordowanej Koreanki, u której boku leży zabite dziecko. Na innym — główki małych Koreańskich dzieci zakopanych po szyję — cel dla wprawiających się w strzelaniu żołnierzy amerykańskich. Trzeci plakat — to mały, płaczący rzewnie, chłopaczek, błąkający się wśród ruin i zgliszczy, szukający matki! Te trzy plakaty na widok, których serca pracownic drgają bólem — wywołują zgrozę, oburzenie i gorące współczucie. Te trzy plakaty wywołują bunt przeciwko nikczemności agresorów amerykańskich i ból na widok cierpień dzieci, małych niewinnych dzieci. Kiedy zbliżał się Międzynarodowy Dzień Dziecka, kiedy całe miasto stroiło, się pięknie, a cała ludność wspólnie i zgodnie przygotowywała moc niespodzianek, zabaw, przedstawień, by święto dzieci wypadło jak najlepiej — widok plakatu sprawiał jeszcze więcej bólu. Przechodzące kobiety, mimo pośpiechu, mimo obawy spóźnienia zatrzymywały się. Ich oczy płonęły, czasem zaszkliły się łzami, ręce zaciskały się, usta szeptały słowa stanowcze i mocne... Wychodząc z pracy zatrzymywały się raz jeszcze przed tym obrazem nikczemnej przemocy. Jedna z nich, prowadząca za rączkę małą dziewuszkę, zabraną z przedszkola, ścisnęła dziecięce paluszki mocno. — Jutro Dzień Dziecka — mówiła wolno z namysłem. — Jutro w całym świecie Dzień Dziecka. Westchnęła głęboko i wskazała palcem plakat. — A co to? — spytała twardo. Zamyśliły się wszystkie i stały jakby czekając na odpowiedź. To jest zbrodnia, za którą muszą zapłacić, ci mordercy dzieci! — mówiła wolno najstarsza siwa kobieta. — I jeszcze wam powiem, że musimy wytężyć wszystkie swoje siły, żeby ci mordercy amerykańscy nie odważyli się na nikogo podnieść swojej zbrodniczej ręki.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
